Dagmara Mróz
16.09.2018

Spojrzałeś w lustro?

Patrz w lustra!

Dzień dobry w piątek! Startujemy z kolejnym postem w serii Ze słownika Synergii. W dzisiejszym odcinku opowiemy Ci, gdzie w samochodzie znajdziesz lusterka, jak je prawidłowo ustawić, dlaczego czasem jeden rzut oka to za mało i czemu Instruktor czasem nie wierzy Ci, kiedy mówisz „no przecież spojrzałem!” 😉

Zapraszamy 🙂

Na samym wstępie, słów kilka o lokalizacji lusterek. W większości samochodów osobowych znajdują się one po bokach na zewnątrz pojazdu (lusterka boczne) oraz wewnątrz, na przedniej szybie (lusterko wsteczne).

W pojeździe szkoleniowym znajdziesz aż dwa komplety luster – jeden jest Twój, drugi zamontowany jest dla potrzeb instruktora, który musi widzieć to samo, co Ty.

Wiesz już, gdzie patrzeć – czas odpowiedzieć sobie na pytanie: co mam widzieć?

Zacznijmy od regulacji lewo/prawo – czyli ile mam widzieć swojego samochodu? Zastanówmy się: co się stanie, jeżeli będziesz widzieć w lustrze za dużo swojego auta? Nie będziesz widzieć drogi i pozostałych uczestników ruchu drogowego. A co jeśli w ogóle nie będziesz widzieć swojego samochodu w lustrze? Nie będziesz w stanie ocenić odległości od innych uczestników.

Wniosek: w lustrze musisz widzieć jak najmniejszy fragment boku swojego auta.

Sprawa następna – jak ustawić prawidłową wysokość lustra? Wyobraź sobie tzw. linię horyzontu i ustaw tak wysokość, żeby ta linia przechodziła w połowie wysokości lustra.

A środkowe lustro ustaw tak, aby widzieć całą tylną szybę.

A, i jeszcze ważna wskazówka. Po ustawieniu luster usiądź wygodnie, spójrz przed siebie, a następnie zerknij w lustra i sprawdź, czy nadal widzisz to samo, co podczas ustawiania. Tak? Idealnie 🙂

Pojazd przygotowany, kierowca gotowy? Startujemy. Podczas jazdy kontroluj otoczenie poprzez krótkie spojrzenia w lustra. Jednak przy manewrach takich, jak zmiana pasa czy wyprzedzanie, jedno spojrzenie w lusterka to za mało.

Przymierzając się do manewru, kieruj się zasadą: LUSTRO-KIERUNKOWSKAZ-LUSTRO-MANEWR-LUSTRO. Jedno zerknięcie w lusterka nie wystarczy! Musisz spojrzeć minimum dwa razy, żeby ocenić prędkość innego uczestnika  (a raczej zmianę prędkości). Dzięki temu zaplanujesz manewr tak, aby wykonać go sprawnie i bezpiecznie, lub zrezygnujesz, jeżeli  nie masz odpowiednich warunków.

Na koniec: „no przecież spojrzałem!” czyli dlaczego instruktor czasem nie wierzy 😉

Instruktor ocenia sposób wykonania manewru i jego efekty – a nie tylko odwrócenie głowy w stronę lusterek w celu „odhaczenia” czynności na liście 😉 W lustra patrzymy, aby coś w nich zobaczyć – i dopiero odpowiednia reakcja na to, co tam widzisz jest dla Instruktora dowodem, że faktycznie patrzysz.